Wszystko o reklamie

Filed in Reklama by on 25 lipca 2015 0 Comments

Sposobów, żeby zaistnieć, czy zdobyć uznanie nie tylko w sieci Internetowej jest wiele. Dotyczy to zarówno naszych działań, jak i nas samych. Bardzo często bywa tak, że mając dużo do zaoferowania, nie udaje się osiągnąć założonego celu, a nasze pomysły, przez co i my, zostają daleko z tyłu. Rozwiązanie jest dość proste. Jest nim skuteczna promocja, która szlifując koncepcję, pozwala, by nasze usługi zostały odpowiednio zaprezentowane i odebrane przez potencjalnego klienta.

Formy reklamy

Reklama, od prostych sloganów w gazetach, czy w radiu, przyjęła także dużo bardziej złożone formy, jak choćby reklama telewizyjna, a pomysły na oddziałującą z odpowiednią siłą promocję są niewyczerpane – myślę w tym momencie o marketingu szeptanym, który nie wymagając niemal żadnych nakładów finansowych jest bardzo efektywny.

Poza celami komercyjnymi, spotykamy się także ze społecznymi, czy politycznymi formami promowania, a przykładów samych reklam, które w jakiś sposób zrewolucjonizowały rynek, czy sposób myślenia, pomagając jednocześnie w realizowaniu naszych pomysłów, są setki. Z działaniami promocyjnymi ludzie stykają się codziennie. Oddziałują na wszystkich mniej lub bardziej świadomie, a wykorzystując w odpowiedni sposób możliwości, jakie daje właśnie promocja, możemy liczyć na bardzo duży odzew ze strony potencjalnych klientów. Oczywistym jest fakt, że reklama dociera wszędzie, często ułatwiając poruszanie się po gęstym, w dzisiejszych czasach, rynku. Siłą dobrze przeprowadzonej promocji jest także wpływ na światopogląd, czy decydujący głos w wyborze, którego musimy codziennie dokonywać. Jeśli chodzi o reklamę starając się myśleć o niej neutralnie, to tyle.

Co można do tego dodać? Wbrew pozorom dużo więcej. Podchodząc do sprawy bardziej wnikliwie i dystansując się od działań typu promocja, jednocześnie opisując jej lepsze i gorsze strony, można oceniać z kilku perspektyw. Na przykład reklamy emitowane w polskich stacjach telewizyjnych czy też te bezpośrednio wpajane podczas subtelnej gry aktorów poruszających się po planie, ograniczone wychowaniem w duchu… i przez to taką mentalnością. Weźmy na przykład reklamy, w której cała, szeroko uśmiechnięta rodzina, najpierw gotuje obiad, bawiąc się przy tym, jak w wesołym miasteczku, po czym kulminacją wszystkiego jest to, że „głowa rodziny”, skądinąd wyglądający delikatnie mówiąc na mało zaradnego, zalewa koszulę zupą. Wszyscy zgodnie wybuchają śmiechem i są szczęśliwi, że ojciec jest cały w pomidorowej… Nie chodzi mi o to, że sytuacja jest całkiem niemożliwa, a raczej o wzorce, jakie obecnie panują. Nie chcę też powiedzieć, że skrajnie odmienny typ jest lepszy. Nie chcę drastycznie oceniać. Po prostu twórcy reklam mogliby zdecydować się na jakąś, nawet niewielką, zmianę charakteryzowania postaci, w końcu potencjalnego Polaka, dlatego że „zalanie się zupą” przy obiedzie nie jest zwyczajnie śmieszne. W inny sposób przedstawiają rzeczywistość reklamy, na przykład, w Ameryce Południowej, gdzie dominuje karykaturalne podejście do sytuacji, humor i zdrowy dystans. Na przykład reklama piwa, w której pijący i zrozpaczony widokiem, który go otacza – rysuje się przed nim obraz kobiet, które niekoniecznie podobają mu się – po drugim, trzecim piwie zaczyna widzieć niczego sobie już dziewczyny. Przykładów z jednej i z drugiej strony jest bardzo dużo.

Maniupulacja w reklamie

Reklama jest wszechobecna. Obecnie coraz więcej ludzi zdaje sobie sprawę, że nie należy sloganów zawartych w reklamach traktować dosłownie, jak też coraz więcej osób domyśla się, gdzie reklama jest ukryta, w którym momencie przemycana. W związku z tym szukają coraz więcej informacji na temat poszukiwanego produktu, a coraz mniej decydują się na spontaniczny zakup. Jest to pozytywna kwestia, ponieważ świadomości nigdy za dużo, a dzięki temu, że możemy dużo szybciej zorientować się, w co można wierzyć, a w co nie, jeśli chodzi o marketing, działania promocyjne będą na coraz wyższym poziomie, przy tym informacje zawarte na temat określonego produktu bardziej precyzyjne.

Czasem bywa, że informacje zawarte w gazetkach reklamowych, bądź ulotkach mogą wprowadzić w błąd klientów. Stało się tak w krakowskim Tesco, gdzie przez przesadzony i nieprawdziwy opis produktu sprawa trafiła do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Firma tłumaczyła się tym, że był to zwyczajny błąd wynikający z informacji przesłanych przez producenta, i że doświadczonego konsumenta, cokolwiek to znaczy, trudno wprowadzić w błąd.

Kiedy reklama miała w Polsce swoje początki, ludzie najpierw rzucili się, wierząc bezwarunkowo w to, do czego ich przekonywano. Wszystko zgodnie z prawem, jednak brak świadomości szkodzi i szybko okazało się, ze nie należy do końca wierzyć w to, co mówią producenci reklam, że należy nie brać wszystkiego dosłownie. W dzisiejszych czasach, mam wrażenie, że w slogany reklamowe nie wierzy się z założenia, a ludzie często podejrzewają, że musi być jakiś haczyk, co też często się sprawdza, ale popadanie w przesadę też nie jest dobre. W tym wszystkim wypadałoby znaleźć złoty środek, wypośrodkować, i może po prostu pomyśleć chwilę?

Nieistnienie reklamy być może byłoby jakimś wyjściem… Wszystko ma dwie strony medalu. Z jednej strony ludzie dokładniej skupialiby się na produktach, dowiadywali informacji na własną rękę, i prawdopodobnie, nie ulegając wpływom promocyjnym, dokonywali lepszego, lepiej przemyślanego wyboru. Podejrzewam, że dzięki temu byliby bardziej zadowoleni z zakupionych towarów, czy usług, z których skorzystali. Wszystko odbywałoby się jednak kosztem firm oferujących towary. Oczywiste, że dzięki reklamie, kampaniom reklamowym obroty są większe etc.

Tags: , , , , , ,

About the Author ()

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *